FCS Polska
Koszyk
Zamknij
Kontynuuj zakupy ZAMAWIAM
suma: 0,00 zł
Ulubione produkty
Lista ulubionych jest pusta.

Wybierz coś dla siebie z naszej aktualnej oferty lub zaloguj się, aby przywrócić dodane produkty do listy z poprzedniej sesji.

Szukaj
Menu

Jak wybrać pierwszą deskę surfingową - Nowy wpis na BLOGU 🌊🏄‍♂️

Surfing w Polsce - gdzie surfować na Bałtyku?

blog FCS Polska
Cotygodniowa dawka eksperckiej wiedzy. Sprawdź czym dziś Cię zaskoczymy!

Kiedy jechać na surfing nad Bałtyk?

Z Bałtykiem jest tak, że nie ma żadnej reguły kiedy będzie falował. Zimowy surfing zdarza się częściej i to właśnie poza sezonem letnim jest więcej fal, ale niestety o regularność ciężko. Warto śledzić wszelkiego rodzaju prognozy pogody i zwracać uwagę na mocny wiatr z domieszką północnego kierunku. Każdy spot ma swoją charakterystykę i będzie działał inaczej w zależności od kierunku wiatru/swellu. Tutaj tak samo jak wszędzie indziej najlepiej działa zasada, w której po kilku dniach mocnego wiatru, który rozbuja morze i powstaną fale, przyjdzie nagła zmiana kierunku wiatru lub wiatr ucichnie i wtedy można złapać kilka godzin surfingowych warunków marzeń. Bałtycki surfing wymaga czujności, ale najlepsi potrafią zaliczyć naprawdę sporo surfingu w ciągu roku. 

Gdzie surfować na Bałtyku?

Z wielu względów najwięcej surferów jest w bliskiej okolicy półwyspu helskiego. Jednak wcale nie znaczy to, że Bałtyk faluje tylko tam. Generalnie na całym wybrzeżu można złapać dobre miejsce do surfingu, ale większość z nas woli wykorzystać każde warunki na maksa, niż szukać nowych spotów. Tak czy inaczej - gdziekolwiek jesteście, warto popatrzeć na linię wybrzeża w google maps i szukać ciekawych nieregularności, które przy większym swellu mogłby generować równe fale. 

Surfing na Helu

Generalnie półwysep helski jest miejscem, które zbiera dużo swellu, z racji na swoje wysunięcie na północ. Najlepsze fale dotychczas robiły się w okolicach wyjścia na plażę CH10-11. Wynika to z ułożenia palików, które znajdują się wzdłuż większości plaży na półwyspie. Co roku ułożenie palików się zmienia, a najlepsze fale tworzą w nowych miejscach. Należy szukać większych przerw między palikami lub jednego dłuższego „pomostu” za którym powinno być więcej miejsc na wypiętrzenie się sensownej fali. Na helu najlepiej sprawdza się NW wiatr, który odkręca na czysty zachód lub południe. W wodzie należy uważać oczywiście na paliki - w wodzie wzdłuż nich jest prąd wyciągający w morze, który można wykorzystać przy wejściu do wody. Przy silnych wiatrach w wodzie może być mocny prąd, który trudno pokonać. 

Port we Władku

Wyjątkowe miejsce, które potrafi stworzyć magiczne warunki do surfingu, do czego niestety potrzebuje bardzo konkretnych warunków. Przy bardzo silnych sztormach z kierunku NW, port działa jak falochron i chroni od morskiego „bałaganu” zostawiając czyste fale do surfingu z dużym, jak na Bałtyk okresem. W wodzie znajdziecie kilka breaków. Począwszy od samego portu, w głąb morza tzw. główki - spot tylko dla zaawansowanych z dużymi falami. Przy wejściu do portu jest silny prąd na który trzeba uważać. Dalej poniżej kolejny break, a przy brzegu coś dla początkujących. Plusem jest też brak palików. Dalej w stronę Helu jest kilka miejsc, które działają w zależności od prognozy. Najlepiej solidnie obejrzeć warun przed podjęciem decyzji, bo czasami nawet przesunięcie się o 100 metrów, może diametralnie zmienić warunki. Parking albo przy stacji benzynowej (w zależności od humoru obsługi) albo kawałek dalej na kamieniach. 

Hotel Faleza

Jeden z najbardziej malowniczych spotów surfingowych w Polsce (odkrytych), który ma dosyć małe wymagania, żeby zafalowało. Surfing na Falezie zdarza się dosyć często, bo jest to bardzo wysunięty na północ odcinek wybrzeża, który zbiera właściwie każdy swell, który przechodzi w okolicy. Na miejscu Bałtyk potrafi stworzyć piękne równe fale, idealne do surfingu. Na miejscu blisko jest parking. (czasami trzeba za niego zapłacić, ale warto) Hotel i restauracja są czynne cały rok. Nad wodę trzeba zejść w dół klifem, co jest dosyć męczące, dlatego warto zabrać ze sobą na dół wszystko co niezbędne, żeby nie musieć w trakcie pływania wracać na górę. Na plaży i w wodzie jest sporo kamieni, więc warto uważać na skręcone kostki i złamane finy. Przy silniejszych wiatrach bocznych jest też bardzo silny prąd, z którym trzeba walczyć. Mimo wszystko to świetny spot, który zawsze warto obczaić, a na koniec dnia zobaczyć wspaniały zachód słońca nad Bałtykiem, siedząc na górze klifu. 

Krzysiek Sikora we Władku - fot. Krzysiek Jędrzejak

Sobieszewo

Wyspa Sobieszewska - tak zwany legendarny amber point. Miejsce bardzo ciekawe nie tylko z perspektywy surfingu. Z reguły nie jest to pierwszy wybór wśród polskich surferów, ale w odpowiednich warunkach ten spot potrafi zaserwować naprawdę zacne fale. Ktoś nawet podobno kiedyś widział tam tuby. Najczęściej odwiedzany przez lokalesów, którzy najlepiej znają to miejsce i wiedzą kiedy tam “wejdzie”. Jak spojrzycie na mapę, to od razu widać, że najlepsze fale są przy cyplu “Mewia Łacha”. To miejsce najbardziej lubi swell północny lub północno-wschodni. Natomiast Sobieszewo bardzo nie lubi wiatru do brzegu, dlatego jak już się tam wybierzecie, warto zachować cierpliwość i poczekać aż wiatr siądzie lub odkręci. Można tam naprawdę pięknie popływać. Michał z Don Coaching zaliczył tam kiedyś jak to mówi “najlepszą sesję 2021 roku”. Temperatura -12 stopni celsujsza, lód w wodzie, śnieg na plaży. Spot warty zapamiętania!

Przekop Mierzei Wiślanej - Krynica Morska

Miejsce powstało dosyć niedawno, ale już udowodniło, że może być wspaniałym odkryciem dla Polskiego surfingu. Bardzo długie, puste plaże Mierzei Wiślanej mają spory potencjał jeśli chodzi o nowe spoty do surfingu. Przy odpowiednio silnych sztormach i mocnym swellu z północy Mierzeja ożywa i produkuje naprawdę dobre fale, które możecie zobaczyć na poniższym filmie. Lokalizacja jest okryta tajemnicą - natomiast warto szukać. Google Maps i odrobinę wiedzy na temat tworzenia się fal może Was zabrać na wspaniałego tripa.

Gdzie jeszcze można uprawiać surfing na Bałtyku?

Pamiętajcie, że sam fakt, że na jakimś spocie jest dużo surferów, wcale nie znaczy, że to właśnie tam są najlepsze fale. Niestety psychologia tłumu na surfie działa bardzo mocno, ale warto szukać swojego miejsca, bo zwłaszcza na Bałtyku, w beachbreaku, każdy może znaleźć coś dla siebie. Tym bardziej latem, kiedy chętnych na surfing jest sporo, podejściem alternatywnym można sporo ugrać. W Polsce mamy ok. 590km wybrzeża i te kilka spotów opisanych wyżej to na pewno nie wszystko. Szukajcie, a znajdziecie. Zwłaszcza zachodnie wybrzeże jest wciąż nieodkryte, a tam może bunkrów nie ma, ale fale są na pewno!

Wszystkie zdjęcia - Krzysztof Jędrzejak, Baltic Surf Scapes

Kliknij mnie, aby zobaczyć więcej!

Holder do góry
Szablon Shoper Modern 3.0™ od GrowCommerce
Sklep jest w trybie podglądu
Pokaż pełną wersję strony
Sklep internetowy Shoper Premium